BKS Stal - Piast Gliwice II 4:0

TEKST
23 maja 2015 , 18:55
BKS Stal - Piast Gliwice II 4:0

W 34. kolejce III ligi śląsko-opolskiej bialska Stal zagrała z rezerwami Piasta Gliwice.

BKS Stal - Piast II Gliwice 4:0 (1:0)

Bramki:
1:0 Wiśniewski (5')

2:0 Wiśniewski (54')

3:0 Wiśniewski (64')

4:0 Dancik (72') - z rzutu karnego

Żółte kartki:
Luke, Wójcik, Szumilas - Nieves, Dziczek

BKS Stal: Kozik, Luke (42. Szumilas), Dancik, Wiśniewski, Rucki, Czaicki, Zdolski (70. Urbaniak), Wójcik, Karcz, Brychlik, Szczurek

Piast II: Szumski, Kwaśniewski, Docekal, Nieves, Hałgas, Paskuda, Kubik, Dytko (42. Czekański), Dziczek (70. Czogała), Izvolt (76. Klimek), Ciechański

Po wygranej z Polonią Bytom w ubiegłą sobotę, tym razem bielszczanie zmierzyli się z zespołem teoretycznie słabszym. Rezerwy Piasta Gliwice w 33 spotkaniach zgromadziły 33 punkty, czyli dwukrotnie mniej niż bialska Stal (66 punktów). Za bielszczanami przemawiał również wynik pierwszego meczu obu drużyn, w którym BKS wygrał aż 5:0. W spotkaniu na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej nie mogli wziąć udziału pauzujący za kartki etatowi piłkarze pierwszego składu: Ariel Dzionsko i Mariusz Sobala. Zostali oni zastąpieni przez Bartosza Wójcika i Dariusza Ruckiego, który co ciekawe grał na prawej stronie obrony.

Mecz z rezerwami Piasta dla podopiecznych trenera Rafała Góraka ropoczął się najlepiej jak mógł. Już pierwsza groźna akcja bielszczan zakończyła się zdobyciem gola. Głową do środka pola karnego zgrał piłkę Przemysław Brychlik, a rozpędzony Filip Wiśniewski z impetem umieścił ją w bramce gości. Odpowiedź Piasta nastąpiła cztery minuty później, jednak groźny strzał Mateja Izvolta obronił Krzysztof Kozik. W 15. minucie z rzutu wolnego przymierzył Marcin Czaicki, ale piłka poszybowała minimalnie nad poprzeczką bramki gości. W 42. minucie żółtą kartką upomniany został Uzoma Luke za faul na Patricku Dytko. Chwilę później obaj opuścili boisko z powodu kontuzji, a zastąpili ich Dominik Czekański (Piast) i Wojciech Szumilas (BKS).

W drugiej części meczu bielszczanie podwyższyli prowadzenie. W 54. minucie do prostopadłej piłki doszedł Wiśniewski, który ze stoickim spokojem minął bramkarza gości i strzelił obok próbującego interweniować obrońcy Piasta. Dziesięć minut później było już 3:0, a na listę strzelców po raz kolejny wpisał się Wiśniewski. Akcja była niemal identyczna do tej, po której padł drugi gol. Znów prostopadła piłka trafiła do Wiśniewskiego, który zwodem minął obrońcę i strzelił swoją trzecią bramkę w meczu i 22 w sezonie. W 72. minucie meczu po krótko rozegranym rzucie rożnym, w polu karnym faulowany był Kamil Karcz, a sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. Z powodu nieobecności etatowego wykonawcy jedenastek Damiana Zdolskiego, który chwilę wcześniej został zmieniony przez Krzysztofa Urbaniaka, do piłki ustawionej na 11 metrze podszedł Juraj Dancik i mocnym uderzeniem podwyższył na 4:0. Więcej bramek nie padło, a bielszczanie mogli się cieszyć z kolejnych trzech punktów dopisancyh do tabeli. Teraz przed podopiecznymi trenera Rafała Góraka spotkanie z liderem Odrą Opole (środa).